Samoloty

Garść informacji o naszych samolotach.

Taylorcraft „Auster IV”

Dane techniczne

Rozpiętość10,97 m
Długość7,1 m
Wysokość2,44 m
Powierzchnia nośna15,65 m2
Masa własna499 kg
Masa użyteczna272 kg
Masa całkowita771 kg
Prędkość maksymalna209,2 km/h
Prędkość minimalna41 km/h
Zasięg260 km

Historia

Zaprojektowany w Wielkiej Brytanii na początku II Wojny Światowej samolot będący rozwinięciem konstrukcji zespołu Taylor i Young — twórców m.in. pierwowzoru Pipera Cuba. Typ, którego głównym zadaniem było wyszukiwanie celów dla artylerii i korygowanie ognia na potrzeby jednostek armii, ale również loty dyspozycyjne, czy zapoznawanie oficerów armii z polem walki. Były trzonem dywizjonów AOP — Aerial Observation Post — „powietrznych punktów obserwacyjnych”. Od lat 50–tych zadania tego typu, wsparcie pola walki, przejęły śmigłowce.

Głównym użytkownikiem Austerów była armia brytyjska, ale latali na nich również Polacy. Był używany m.in. jako pomocniczy w polskich dywizjonach myśliwskich oraz stanowił podstawowe wyposażenie polskiego 663 Dywizjonu Samolotów Artylerii we Włoszech.

Egzemplarz Taylorcraft Auster IV MT255 (nr ser. 799) służył w 659 Dywizjonie wspierając działania 1 Armii Kanadyjskiej w Normandii — czyli również polskiej 1 Dywizji Pancernej gen. Maczka. Od dnia inwazji aż do zakończenia wojny ten niepozorny samolot przez rok był w samym środku walki.

MT255 po wojnie trafił do Hiszpanii, skąd w latach 70. XX w. wrócił do Wielkiej Brytanii. W 2010 r. został zakupiony przez Jacka Mainkę, wyremontowany i oblatany ponownie jako G-ANHU, a w 2011 r. przebazowany do Polski. To pierwszy w kraju bojowy (bez cudzysłowu) samolot polskich lotników z okresu II wojny światowej, który jest w pełni sprawny do lotu.

18 maja 2012 r. samolot uczestniczył w obchodach 68. rocznicy Bitwy pod Monte Cassino, przelatując nad Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie. Ten lot był szczególnie dedykowany Panu majorowi Janowi Paśnickiemu, który w 1945 r. latał na Austerach w polskim 663 Dywizjonie we Włoszech. W lipcu 2012 r. na MT255 latała Pani Jadwiga Piłsudska-Jaraczewska — pilotka Spitfire’ów, Hurricane’ów czy Mustangów, ale również Austerów w czasie wojny. Pani Jadwiga poleciała nad Sulejówek realizując swój całkiem dawno zaplanowany lot nad rodzinnym domem.

2 września 2014 r. samolot został wpisany do Rejestru Cywilnych Statków Powietrznych RP rozpoczynając nowe życie jako SP-YHU. Na Świecie znajdują się tylko cztery egzemplarze tej wersji potencjalnie sprawne do lotu - z tego SP-YHU jest jedyny w Polsce.

Samolot uczestniczy w kilkunastu pokazach lotniczych i przelotach każdego roku, bierze udział w filmach (np.”Szpiedzy w Warszawie” produkcji BBC). Od czerwca 2017 roku współwłaścicielem SP-YHU jest Ireneusz Puchała, kapitan instruktor A320/321 w „Wizzair”, absolwent Politechniki Rzeszowskiej.

DH.82A Tiger Moth II T-7230

Dane techniczne

Rozpiętość8,94 m
Długość7,29 m
Wysokość2,68 m
Powierzchnia nośna22,3 m2
Masa własna501,5 kg
Masa użyteczna241 kg
Prędkość maksymalna182 km/h
Prędkość przelotowa145 km/h
Pułap4200 m
Zasięg485 km

Historia

Prototyp de Havilland DH.82 Tiger Moth został oblatany w październiku 1932 roku i wybrany na samolot szkolenia podstawowego w angielskich siłach powietrznych RAF. Typ ten był rozwinięciem samolotu DH.60 Moth - bardzo popularnego samolotu szkolnego, znanego również z dalekich przelotów czy początków europejskiej komunikacji lotniczej. Właśnie DH60 o znakach SP-ADX „Xawery” użytkował w PLL „Lot” w latach 1930-32. Około 10 innych egzemplarzy Moth było używane w polskim lotnictwie wojskowym i aeroklubach.

Samoloty DH82 stanowiły standardowy sprzęt do nauki podstawowego pilotażu w szkołach lotniczych w całym Zjednoczonym Królestwie podczas II Wojny Światowej. Wyprodukowano ponad dziewięć tysięcy Tiger Moth. Podczas wojny ponad 1600 polskich lotników wyszkolono w Polskiej Szkole Pilotażu Podstawowego w Hucknall oraz szkołach angielskich i południowoafrykańskich. DH82 były przydzielane do większości polskich dywizjonów m.in. 300, 303, 304, 309, 315, 317 - jako łącznikowe i szkolne. Polscy lotnicy latali na tych samolotach Tiger Moth również w innych jednostkach - np. rozprowadzających lotem samoloty czy współpracy z artylerią.

Egzemplarz T-7230 jest autentycznym samolotem, który pamięta czasy II wojny światowej i dalej jest w stanie zdatnym do lotu. Został zbudowany w 1939 r. i przekazany Królewskim Siłom Powietrznym (RAF) jeszcze w czasie „Bitwy o Anglię”. Przez całą wojnę pracowicie szkolił późniejszych pilotów Spitfire’ów czy Lancaster'ów bazując przez większość czasu na lotnisku Luton. T-7230 nosi polsko-brytyjskie malowanie z końca wojny - zgodnie z zachowaną dokumentacją fotograficzną.

Samolot został zakupiony przez Jacka Mainkę i przyleciał do Polski w 2007 r. Podczas pokazów w Góraszce w 2008 r. wykonał symboliczny przelot. Wyszkolony na Tiger Moth pilot Spitfire’ów z 308 Dywizjonu Myśliwskiego PSP, Jerzy Główczewski, lecący T7230 z Jackiem Mainką, spotkał się w powietrzu ze Spitfirem V (pilot Al Pinner) z Battle of Britain Memorial Flight w malowaniu samolotu dowódcy Dywizjonu 303 Jana Zumbacha. Pan Jerzy jest więc jedynym pilotem PSP 1940-47, który lecąc na swoim dawnym samolocie mógł oglądać Spitfire’a nad Warszawą.

T-7230 wziął również udział w filmach dokumentalnych. W „Historia Polskiej Awiacji – Tiger Moth” latał na nim Antoni Tomiczek, który latał na tym typie podczas wojny. Pan Antoni był instruktorem już przed wojną, a w 1944 r. latał na Halifax'ach i Liberator'ach m.in. niosąc pomoc Powstaniu Warszawskiemu.

Córka Marszałka Piłsudskiego – Pani Jadwiga Piłsudska-Jaraczewska wyszkoliła się na Tiger Moth’ach w 1942 r. w Luton, a w 2007 r. również wykonała lot na T-7230.

W 2010 roku T-7230 wykonał przelot nad Rezydencją Ambasadora Wielkiej Brytanii w centrum Warszawy w ramach obchodów 70-lecia „Bitwy o Anglię”.

We wrześniu 2012 r. samolot został przebazowany do Anglii gdzie przeszedł remont. Od 2013 roku, już z polską rejestracją SP-YAA, stacjonuje w Konstancinie pod Warszawą. Corocznie uczestniczy w kilkunastu imprezach - pokazach w locie i okolicznościowych przelotach. W 2016 roku uczestniczył w filmie „Dywizjon 303. Historia prawdziwa.”

Nielotny egzemplarz Tiger Moth znajduje się w zbiorach Muzeum Lotnictwa w Krakowie, a następny lotny egzemplarz T-5495 SP-YYA jest naprawiany i być może dołączy do Latającego Muzeum w 2020 roku.

DHC-1 Chipmunk

Dane techniczne

Rozpiętość10,46 m
Długość7,45 m
Wysokość2,16 m
Powierzchnia nośna15,98 m2
Masa własna647 kg
Masa w locie max953 kg
Prędkość maksymalna222 km/h
Prędkość przelotowa191 km/h
Wznoszenie4,27 m/s
Pułap4820 m
Zasięg445 km

Historia

Samolot DHC-1 Chipmunk został zaprojektowany w Kanadzie przez inż. Wsiewołoda Jakimiuka, przed wojną konstruktora PZL, m.in. twórcę samolotów PZL P.11, P.24 i P.50 Jastrząb. Był to samolot szkolny – następca DH-82 Tiger Moth. Są dowody, że koncepcja konstrukcji Chipmunka narodziła się jeszcze w Polsce w PZL, przed wojną. Typ jest mało znany u nas, ale znanych na Zachodzie jako, że stanowił pierwszy typ samolotu dla większości angielskich czy kanadyjskich pilotów kiedyś - obecnych wyższych oficerów czy pilotów liniowych.

Projekt DHC-1 realizowany przez kanadyjską firmę de Havilland Canada ruszył w październiku 1945 r. Wykorzystano liczne elementy pozostałe po produkcji DH82 oraz wykorzystano rozwiązania konstrukcyjne np. amortyzacji podwozia oraz kształt tylnej części kadłuba z DH Mosquito.

Prototyp DHC-1 oblatano 22 maja 1946 roku, 72 lat temu. W Kanadzie wyprodukowano ponad 200 egzemplarzy DHC-1, w Anglii około 1000, a w Portugalii 66 sztuk. Samoloty służyły do szkolenia w RAF do lat 70. XX w., ale do zadań pomocniczych używano ich jeszcze w drugiej połowie lat 90., 50 lat od oblotu! Obecnie ocenia się liczbę zachowanych DHC-1 Chipmunk na około 500, ale tylko około połowa jest w stanie lotnym.

Samolot SP-YAC nr ser. 50/1360 został wyprodukowany w OGMA w Portugalii w 1959 r. Po zakończeniu służby wojskowej w latach 90. XX w. znalazł się w cywilnym aeroklubie. Wymieniony w ramach projektu przebudowy portugalskich samolotów DHC-1 na napęd silnikami Lycoming, trafił do Wielkiej Brytanii. Został zakupiony przez Jacka Mainkę i odbudowany w latach 2010–2014 przez Cooper Engineering w Wickenby. W lipcu 2014 r. został przeprowadzony do Polski. Samolot nosi malowanie egzemplarza służącego w RAF, WD322. 31 stycznia 1951 roku Polak Tadeusz Wierzbowski-Wier – podczas wojny pilot Lancasterów Dywizjonu 300 - przeprowadził WD322 z fabryki do jednostki szkolnej. Samolot ma upamiętniać właśnie tych wszystkich Rodaków, którzy z różnych przyczyn zostali za granicą po IIWŚ i tam wnieśli wkład w rozwój światowego lotnictwa. Od kwietnia 2015 roku samolot wpisany jest do Rejestru Cywilnych Statków Powietrznych RP jako jedyny samolot tego typu - z polskimi korzeniami.

Samolot uczestniczy w kilkunastu pokazach lotniczych i przelotów każdego roku, bierze udział w filmach dokumentalnych (np. „Było nie minęło” produkcji TVP).

NA/CCAF T-6 Harvard 4M

Dane techniczne

Rozpiętość12,81 m
Długość8,99 m
Wysokość3,58 m
Masa własna1866 kg
Masa całkowita2404 kg
Prędkość maksymalna380 km/h
Pułap praktyczny6500 m
Zasięg1380 km

Historia

Typ został przez zaprojektowany przez North American Aviation (NAA) jako rozwinięcie samolotu treningowego BC-1 (Basic Combat Trainer) i BT-9 (Basic Trainer). Oznaczono go AT-6 - takie oznaczenie przyjął początkowo United States Army Air Corps (USAAC), ale wkrótce znany był pod nazwą „Texan”.

Jeszcze w 1939 roku Brytyjczycy zakupili najpierw 400 egz BC-1 / „Harvard I”, a w 1940 roku zamówili również AT-6 – jako „Harvard II” oraz pozyskali licencje dla kanadyjskiej produkcji. Wyprodukowano około 16 000 samolotów „Texan” / „Harvard” - te samoloty były podstawą szkolenia alianckich lotników - głównie amerykańskiego lotnictwa, floty i Marines, ale również brytyjskich, kanadyjskich, nowozelandzkich, australijskich…i oczywiście polskich. Ten typ, najczęściej jako kanadyjska odmiana „Harvard” wersji II, IIA i IIB, był silnie związany z historią naszych lotników Polskich Sił Powietrznych już od pierwszych przeszkoleń w 1940 roku. Od 1944 roku 16 (Polish) Service Flying Training School - polska szkoła szkolenia zaawansowanego w Newton oraz niektóre dywizjony ( np. 306) wyposażone w „Mustang'i” - używały kilkudziesięciu „Harvard'ów”. Polskie II Skrzydło Myśliwskie było największym użytkownikiem P-51 „Mustang” również firmy North American - stąd spora ilość ‚Harvard’ów” od w szkole. Wielu Polaków przeszkoliło się również w Kanadzie czy w szkołach angielskich. Na przykład na „Harvard” przeszkoliła się w 1943 roku, wtedy 22 letnia pilot Pomocniczej Służby Transportowej ATA, Jadwiga Piłsudska.

Samolot SP-YIX został wyprodukowany w Kanadzie w 1953 roku w Canadian Car & Foundry Co jako T-6 „Harvard” 4M z wykorzystaniem wojennych elementów wcześniejszych wersji AT-6C/D (w tym całej struktury środka kadłuba). ma konfiguracje powojennego, „mustang'owego” T-6G. Odbył służbę w kanadyjskim i włoskim lotnictwie wojskowym, po czym trafił do Anglii w latach 70-tych. Sprowadził go Rob Lamplough – kierowca wyścigowy, weteran ruchu „warbird'owego” w UK, który po przylocie do Polski swoim „Spitfire VIII” w 2006 roku pomógł kupić mojego „Tiger Moth”. Samolot został w znacznej części odremontowany przez Guy'a Black'a – znanego ze względu na latającego w UK polskiego „Spitfire V” JH-C z Dywizjonów 315 i 317.

W sierpniu 2017 roku samolot został odkupiony od Paula Malcolma, który był kiedyś właścicielem Tiger Moth T-7230, i przeprowadzony do Polski we wrześniu 2017. Od kwietnia 2018 nosi polską rejestracje SP-YIX - to pierwszy tego typu samolot w polskim nadzorze - dokładnie w 80-lecie oblotu typu AT-6. Od maja 2018 roku uczestniczy w pokazach lotniczych w Polsce, w tym z drugim „Harvard’em” bazującym w Polsce, G-BBHK, oraz Zespołem Akrobacyjnym „Orlik” z Radomia.